How To: Cover up imperfections with makeup

Aby przejść do polskiej wersji, kliknij tu.

    ‍
You know the feeling when you spend all your money on different full coverage foundations to hide any imprefrections on your face but end up with cakey makeup after two hours?
Yeah, I’ve been there.
This post is going to be about how you can cover up acne, redness, scars or any imperfections you have without a cakey effect.

When the problems with my skin started, like most of us, I began covering them up with makeup. Cosmetics are a great thing and help in a lot of cases but can sometimes do more harm than good. I’ve tried many things and yes, I did manage to hide my acne but did it look nice?

Hint: No.

Before I move on to how the process of doing my makeup has improved with time, I want to make two things clear:

1. It’s impossible to completely hide the structure of acne (especially if your face is covered with cysts), unless you put on a thousand layers of foundation but that would defeat the whole purpose of this post.

2. Makeup will never look as smooth on a face of a person with acne as on a person who doesn’t have acne. So, although I do manage to hide all my imperfections in a quite aesthetic way, it doesn’t change the fact that I have problems with my skin.

Now that we got it settled, let’s get into my makeup routine and what I’ve been changing throughout the time to prevent my makeup from getting cakey, hide the imperfections and to simply make it look pretty.

I always start my makeup with putting on a moisturizer. It should be more hydrating than greasy. The mistake I used to do when putting on a moisturizer was that instead of patting or massaging  it into my skin, I was rubbing, which is not good for neither your skin nor your makeup. I keep on testing new moisturizers but at the time I’m using a Jacob Hooy chamomile creme with vitamin C and E. I don’t know if you can get it in other countries but I bought it here.

 

How to cover imperfections with makeup

 

The next step and in my opinion the most important one when it comes to hiding your imperfections is, drumroll please, colour correcting.

Most of you have probably heard of it but have you tried it? And how did you put it on?

I primarily use a green concealer from Nyx that I put on with my fingers. Once again, I PAT it onto my skin, I don’t rub it ‘cause it would just look bad and it could cause your makeup to cake. When I’m done hiding any redness, scars or zits, I take another concealer, this time a normal one (I’m using Catrice 005 at the moment), and I pat it onto the green concealer. Why? Because if I were to cover it with foundation, I would have to use more layers which could also cause our makeup to cake. After putting on both concealers, I spray my face with either a mist or a setting spray.

 

How to cover imperfections with makeup

 

I’ve read and heard a lot about how you’re not supposed to put concealer underneath your foundation but frankly? It works a lot better than putting it on my foundation and through patting and gently rubbing it downwards, we can optically reduce the size of zits.

Step number three is of course putting on foundation. Here, I recommend using a beauty blender as it is the best at setting foundation on the skin and gives better coverage than hands or a brush. Obviously the key to not getting cakey makeup is choosing the right foundation for your skin type. I have dry skin because of the medication I take and I use L’Oréal True Match because it’s somewhere in between. It’s not matte but it’s not dewy either (since hydrating foundations have not been working very well for me). If you wear it for a long time, it might emphasize drier places a bit but it does have a satisfying coverage (sheer to medium) and a lightweight formula. I’d rather cover everything with concealers and then put on foundation that’s not heavy, matte and won’t cake.

 

How to cover imperfections with makeup

 

Then, I usually put on transparent powder. I use a beauty blender in order to do it and the powder I’m using right now is the one from Catrice.

 

How to cover imperfections with makeup

 

To make our makeup look fresh and a bit dewy, I’m setting everything with a setting spray that doesn’t give a mattifying effect (but then again, everything depends on your skin type). Personally, I really like the one from Nyx.

 

How to cover imperfections with acne

 

To sum up, the most important things in hiding imperfections (so not only acne) and getting a pretty natural effect are:

1. Colour correcting, concealer before foundation.
2. Using a lightweight foundation.
3. Using a setting spray at least two times throughout your makeup routine.

Until now, all these methods have been working very well for me and they don’t need to include any expensive products! Let me know how you hide your imperfections and whether you used any of my advices.

Olivia

 

Znacie to uczucie, gdy wydajecie masę pieniędzy na różne kryjące podkłady, by zakryć jakiekolwiek niedoskonałości, a i tak zawsze kończycie z “ciastowatą” twarzą po dwóch godzinach?
Tak, ja też tam byłam.
Ten post będzie o tym, jak zakryć trądzik, zaczerwienienia, blizny czy jakiekolwiek inne niedoskonałości na waszej twarzy za pomocą makijażu.

Kiedy zaczęły się moje problemy ze skórą, jak większość z nas próbowałam je zakryć za pomocą makijażu. Kosmetyki to wspaniała rzecz i pomagają w wielu sytuacjach, ale czasem mogą zrobić więcej szkody niż dobrego. Próbowałam wielu rzeczy, fakt, udawało mi się zakryć trądzik i blizny, ale czy z ładnym efektem?

Podpowiem: Nie.

Zanim przejdę do tego, jak z czasem udało mi się poprawić wygląd mojego makijażu, równocześnie zakrywając niedoskonałości, to chcę ustalić dwie rzeczy:

1. Nie da się w stu procentach zakryć struktury trądziku (tym bardziej, jeśli masz twarz pokrytą cystami), no chyba, że nałożysz tysiąc warstw podkładu, ale mijałoby się to z celem tego postu.

2. Makijaż nigdy nie będzie wyglądał na twarzy osoby z trądzikiem tak dobrze, jak na twarzy osoby bez trądziku. Więc mimo, że radzę sobie w całkiem estetyczny sposób zakrywać wszystkie niedoskonałości, to nie zmienia to faktu, że niestety mam problem ze skórą.

Okej, skoro mamy to już ustalone, to przejdźmy do mojej codziennej makeup routine i co w niej zmieniałam z upływem czasu, by makijaż się nie ważył, pryszcze pozostawały zakryte i żeby najzwyczajniej w świecie wyglądał on ładnie.

Makijaż zawsze zaczynam od nałożenia kremu nawilżającego. Ma być bardziej nawilżający niż tłusty. Błędem, który kiedyś robiłam w nakładniu kremu było to, że za mocno wcierałam go w skórę. O wiele korzystniejsze dla naszej skóry i makijażu jest wmasowywanie albo wklepywanie kremu. Co chwila testuję nowe kremy, a aktualnie używam kremu rumiankowego z dodatkiem wytaminy C i E marki Jacob Hooy. Raczej nie dostaniecie go w Polsce, ale ja kupiłam go tu.

Następnym krokiem i według mnie najważniejszym, jeśli chodzi o zakrywanie niedoskonałości, jest, uwaga uwaga, colour correcting.

Większość osób słyszała, ale czy próbowała? I w jaki sposób?

Ja używam przede wszystkim zielonego korektora marki Nyx, którego nakładam palcami. WKLEPUJĘ go w skórę, nie rozcieram, bo będzie to wyglądało po prostu źle i makijaż zacznie wam się ważyć. Kiedy już zakryłam wszystkie zaczerwienienia, blizny i niedoskonałości, biorę drugi korektor, tym razem zwykły (aktualnie używam Catrice 005) i wklepuję go na zielony korektor. Dlaczego? Otóż dlatego, że aby zakryć go podkładem, trzeba by było używać więcej warstw, co również mogłoby prowadzić do ważenia się makijażu. Po nałożeniu obydwu korektorów, spryskuję twarz albo wodą termalną, jakąś mgiełką, albo setting spray’em.

Naczytałam i nasłuchałam się wiele opinii o tym, że nie nakłada się korektora pod podkład, ale szczerze? Działa to o wiele lepiej niż nakładanie go na podkład, a wklepując i delikatnie wcierając go od góry do dołu w miejscach niedoskonałości, możemy optycznie zmniejszyć ich rozmiar.

Jako trzecie jest oczywiście nałożenie podkładu. Tu polecam używać beauty blendera, jako że najlepiej osadza podkład na skórze i daje lepsze krycie niż dłonie lub pędzel. Oczywiście kluczowym punktem, by nie ważył wam się przez podkład makijaż, jest dobranie go do swojej cery. Ja aktualnie przez leki mam cerę suchą i używam L’Oréal True Match, który nie jest ani matowy, ani nawilżający (takie do tej pory średnio mi się sprawdzały). Po długim noszeniu może delikatnie ukazywać suche plamy, ale ma zadowalające mnie krycie (małe – średnie) oraz płynną konsystencję. Wolę zakryć sobie wszystko korektorami, a później nałożyć podkład, który nie jest ciężki, matowy i nie będzie mi się ważył.

Przedostatnim krokiem jest nałożenie transparentnego pudru. Nakładam go beauty blenderem i aktualnie używam tego z Catrice.

Żeby nadać naszemu makijażowi świeżości i nawilżenia, na koniec spryskuję wszystko setting spray’em, który nie będzie mi matował twarzy (ale tu znów, wszystko zależy od tego, jaki masz rodzaj cery). Osobiście bardzo lubię ten z Nyxa.

Żeby podsumować, najważniejsze rzeczy w zakrywaniu niedoskonałości (więc nie tylko trądziku) i uzyskiwaniu w miarę naturalnego efektu to:

1. Colour correcting, pod podkładem.
2. Używanie nieciężkich podkładów.
3. Używanie setting spray’u przynajmniej dwa razy w trakcie malowania się.

Jak do tej pory powyższe metody naprawdę dobrze mi się sprawdzają i nie muszą zawierać drogich produktów! Dajcie znać, w jaki sposób wy zakrywacie niedoskonałości i czy coś z powyższych rad wam pomogło.

Olivia

 

 

Share with others!
Continue Reading