What are blackheads and how to get rid of them?

how to get rid of blackheads

wersja polska

 

Today, we’ll talk about “blackheads”. There’s so much misunderstanding  going on when it comes to this topic. The worst thing is that people keep on spreading “facts” about blackheads that are completely not true. I could create one list of myths (like this one), only about blackheads. So, WHAT ARE blackheads, why do they exist and how to get rid of them?

 

What are blackheads and why do they appear?

Now, a surprise (for some of you): Blackheads are usually not blackheads. Yeah, those things you try to get rid of with pore strips? Not blackheads. Those are sebaceous filaments.

What’s the difference between blackheads and sebaceous filaments?

Sebaceous filaments are the greyish/faint black points, mostly on your nose or forehead. Those are actually hair follicles that produce oil to moisturize your skin. That’s why for people with oily skin it’s more likely for them to show. It often depends on our genes as well.

 

How to get rid of blackheads

 

Blackheads are basically blocked pores with sebum and dead skin inside of them. They oxidize and as a result – become black. You know, like fruits after you bite into them. They’re more black than the sebaceous filaments and in my opinion, look a bit more like pimples (as they are from the “family” of spots). And they’re usually bigger.

 

How to get rid of blackheads

 

How to treat them and prevent from happening?

For both of them, my best and most useful advice would be – KEEP UP WITH A SKINCARE ROUTINE THAT FITS YOUR TYPE OF SKIN. I can’t stress enough how important it is. You can use your pore strips or those awful peel-off masks but one of the most important things that you can do to prevent blackheads and sebaceous filaments from appearing is a good skincare routine. This is actually how I got rid of my sebaceous filaments.

Now, what should your skincare routine consist of if you want to most effectively get rid of blackheads or sebaceous filaments?

  • E X F O L I A T I O N. This is so important if you want to get rid of blackheads. I wouldn’t recommend mechanical exfoliaton. The best option would be a chemical exfoliant – one that has BHA in it. It takes a bit of time so you have to be patient but it will help, I promise you. It’s the most effective exfoliant there is. There are a lot of serums with BHA as one of the main ingredients.
  • Clay masks. Clay masks are great for sebaceous filaments, as they draw out the excess of oil from your skin. I know you want to get rid of your black spots as soon as possible but do not use clay masks too often. It can do you more harm than good. They also work well for the prevention of blackheads. Personally, I really like this Aztec Secret, Indian Healing Clay.
  • Sun protection. Because of the sun, our blackheads will oxidize two times faster, that’s why it’s important to protect your skin from it. And it also prevents your skin (so pores) from being damaged by UV light and thus can prevent the forming of blackheads a little bit.

Besides your skincare routine, you could try consuming less products that cause your skin to create extra sebum.

I know how annoying blackheads can be. If you try out all the tips I gave you, there’s a 97% chance you’ll free yourself from them. Good luck!

Olivia

 

Dziś pogadamy o wągrach. Wielu ludzi jest pogubionych w tym temacie i dostaję wiele wiadomości odnośnie tego, jak sobie z nimi poradzić. Niestety wiele osób nawet nie wie, co jest przyczyną wągrów. Najgorsze jest to, że często rozprzestrzeniane są “fakty” na temat wągrów, które w ogóle nie są prawdziwe. Mogłabym stworzyć osobną listę mitów (jak ta), tylko i wyłącznie o wągrach. W takim razie: CO TO SĄ wągry, czemu się tworzą i jak się ich pozbyć?

 

Czym są wągry i dlaczego się pojawiają?

Mam dla was niespodziankę (dla niektórych tak, dla innych nie): wągry to często nie są wcale wągry. Te kropki na twarzy, których chcesz się pozbyć za pomocą pasków oczyszczających pory? To nie są wągry (Tak mi się wydaje, bo szczerze to nie mam pojęcia, jak one się nazywają. Gdzie nie szukałam, wszędzie mówią, że wągry i zaskórniki to to samo). Dlatego wybaczcie mi, ale będę używała ich angielskiej nazwy – sebaceous filaments. Poniżej wstawię zdjęcia, które pomogą wam je rozróżnić.

Jaka jest różnica między wągrami a sebaceous filaments?

Sebaceous filaments mają szarawy/bladoczarny kolor, znajdują się zazwyczaj na nosie albo czole. Są to tak właściwie mieszki włosowe, które produkują łój, żeby nawilżyć skórę. Dlatego ludzie z tłustą cerą są na nie bardziej podatni, ale często grają tu rolę również nasze geny.

 

 

Wągry są zablokowanymi porami z sebum i martwym naskórkiem w środku. Utleniają się i w rezultacie stają się czarne. Jak owoce po ugryzieniu. Są bardziej czarne niż sebaceous filaments i według mnie wyglądają bardziej jak przyszcze (w końcu są z “rodziny” niedoskonałości). Są też zazwyczaj większe.

 

 

Jak się ich pozbyć i sprawić, żeby więcej się nie pojawiały?

W obu przypadkach moją najlepszą radą będzie UTRZYMYWANIE SKINCARE ROUTINE DOPASOWANEJ DO RODZAJU CERY. Nawet nie wiecie, jak bardzo może to zapobiec powstawaniu wągrów. Możecie używać tych pasków do oczyszczania porów czy okropnych maseczek peel-off, ale najlepiej sprawdzi się tu dobra i regularna skincare routine. Ja sama tak właśnie pozbyłam się swoich sebaceous filaments.

Z czego powinna się składać twoja skincare routine, jeśli chcesz jak najefektywniej pozbyć się wągrów/sebaceous filaments?

  • P E E L I N G I. Najważniejszy punkt, jeśli chce się pozbyć obydwu. Zamiast peelingów mechanicznych, poleciłabym używanie peelingów chemicznych – takich, które zawierają BHA. Zajmie to trochę czasu, ale na pewno pomoże. To najlepsza substancja peelingowa, jaka istnieje. Na rynku jest teraz wiele serum z BHA w składzie.
  • Maseczki glinkowe. Są świetne w walce z sebaceous filaments, ponieważ usuwają nadmiar sebum ze skóry. Wiem, że każdy chciałby się ich pozbyć jak najszybciej, ale nie używajcie maseczek glinkowych zbyt często, bo może wam to zrobić krzywdę. Dobrze działają również w walce z wągrami. Osobiście bardzo lubię Aztec Secret, Indian Healing Clay.
  • Kremy z filtrem. Przez słońce wągry utleniają się dwa razy szybciej, dlatego ważnym jest, aby chronić przed nim swoja skórę (nie tylko dlatego swoją drogą). Dzięki temu jest mniejsze ryzyko uszkodzenia skóry przez promienie UV i powstawania wągrów.

Poza skincare routine, możecie również spróbować zmniejszyć spożywanie produktów, które przyczyniają się do produkowania przez waszą cerę nadmiaru sebum.

Wiem, jak irytujące są wągry, ale jeśli wypróbujecie wszystkich powyższych rad, to istnieje 97% szans, że się od nich uwolnicie. Powodzenia!

Olivia

Share with others!
Continue Reading

10 SKINCARE MYTHS

 

 

10 SKINCARE MYTHS

wersja polska

I’d like to dedicate this post to those things about skin care we have heard too much in our lives and we’ve heard them so often that we eventually started to believe in them. Some people say that if you tell yourself something often enough, it becomes true. Not in this case.

Here are the top ten skincare myths:

 

        1. If a cleanser leaves your skin feeling dry and tight, it means it cleaned it well.

Cleansers are not supposed to do that. Sure, they are supposed to clean your skin but from all the dirt, not the natural oils and its barrier. Actually, almost none of the products that leave your skin feeling tight are good for you. Try using cleansers that are more gentle or cleansing oils.

        2. Using products made only for acne-prone skin.

No, no and… No. Products that help with fighting breakouts are usually very drying and can make your acne even worse. I’m not saying you’re supposed to avoid those but don’t make all your skincare products be the ones for acne-prone skin. Also, it might work well for a few breakouts but not necessarily for acne, especially cystic acne.

       3. Your pores can open and close.

The biggest myth of all. Guys. Think logically. Are pores muscles? No. Then how would they be able to open and close? Hot water won’t make your pores open and cold water won’t close them. Although, hot water loosens up the sebum in your pores which may result in your pores appearing smaller. Not actually getting smaller.

       4. Drinking a lot of water.

Okay, okay. I know there are a lot of beauy gurus and celebrities who keep saying that water is the key to beautiful and hydrated skin but… Nope. Water is healthy and you should drink water, that’s a fact, but is it really the key to hydrated skin? Is it enough? Again, nope. Hydration in the skin is not really connected to how much water you drink on a daily basis, unless it’s an extreme case. More important for dehydrated skin is a well-chosen moisturizer for your skin type.

       5. SPF prevents you from getting vitamin D,

that’s why you should skip on that SPF from time to time. Another myth. I mean, why would you even think that? Even when you wear your sunscreen, your skin still produces enough vitamin D.

       6. Vitamin C

First of all, squeezing lemon juice out of a lemon and putting it on your face does not equal skincare products with vitamin C as one of the main ingredients. Second of all, vitamin C is not supposed to sting because it will do you more harm than good. There are gentle and harsh forms of vitamin C. It can be beneficial but you should be careful with it and do your research.

       7. The higher SPF, the better.

You don’t need SPF higher than 30. Trust me, you don’t. Not 70 (which doesn’t even give you more protection) and not even 50 (which doesn’t give you that much more protection, like 2% more, which is nothing). So it’s better to have SPF20-30 and reapply it throughout the day than to buy a cream with SPF50.

       8. Pore strips can get rid of blakheads.

Yeah, for a short period of time – maybe. But I know literally no people who got rid of their blackheads permanently with a pore strip or a peel-off mask (ugh, these are just awful). It’s more important to take good care of your skin.

       9. Diet has nothing to do with acne.

Yeah, I know, everyone keeps saying there’s no solid scientific proof that sugar or junk food or whatever is a cause of breakouts. Even some dermatologists! The truth is, there is a correlation between how your body functions and what you eat. Even from experience, I know at least three people whose skin got better just because they cut out diary or other products from their diet.

       10. Alcohol is bad.

So many people see alcohol on the ingredients list and think “Oh no, this is probably bad for my skin”. There is, of course, bad alcohol, which doesn’t do anything good to your skin – simple alcohol. But there’s also alcohol of plant origin. There are many different alcohols for many different purposes so you shouldn’t always be scared of it. Although, if a product lists alcohol as one of its main ingredients, you should be careful with it. Most skin care products need alcohol to help other ingredients absorb into skin and keep them together.

Olivia

 

Chciałabym zadedykować ten post tym wszystkim rzeczom na temat dbania o cerę, które słyszeliśmy tak często, że ewentualnie sami zaczęliśmy w nie wierzyć. Niektórzy mówią, że jak będziemy sobie powtarzać coś wystarczająco często, to stanie się to prawdą. Nie w tym przypadku.

Oto dziesięć mitów w dbaniu o cerę:

 

       1. Jeśli środek do demakijażu pozostawia skórę suchą i napiętą, to znaczy, że dobrze ją  oczyścił.

Nie tak działają środki do demakijażu. Jasne, mają na celu oczyścić skórę z wszelkiego brudu, ale nie z jej naturalnych olejów oraz bariery ochronnej. Prawie żaden produkt, który pozostawia waszą cerę napiętą nie jest dla was dobry. Starajcie się używać cleanserów, które są łagodniejsze lub olejków do demakijażu.

       2. Używanie produktów tylko dla cery trądzikowej.

Nie, nie i… Nie. Produkty, które pomagają w walce z niedoskonałościami są zazwyczaj bardzo wysuszające i mogą pogorszyć wasz trądzik. Nie mówię, że trzeba się trzymać od nich z daleka, ale nie używajcie produktów jedynie do cery trądzikowej. Poza tym, one działają zazwyczaj na kilka pojedynczych pryszczy, niekoniecznie na duży trądzik, szczególnie jeśli jest to cystic acne.

       3. Pory mogą się otwierać i zamykać.

Chyba największy mit ze wszystkich. Pomyślcie logicznie. Czy pory są mięśniami? Nie. To w jaki sposób mogłyby się otwierać i zamykać? Gorąca woda nie otworzy wam porów, a zimna woda ich nie zamknie. Mimo wszystko, gorąca woda może zmniejszyć ilość sebum w waszych porach, przez co może wam się wydawać, że są one mniejsze, ale faktycznie tak nie jest.

       4. Picie dużej ilości wody.

Okej, okej. Wiem, że w internecie jest teraz mnóśtwo beauty gurus oraz celebrytek, które zapytane o to, jak osiągają tak piękną cerę, odpowiadają: Woda. Woda jako klucz do nawilżonej, promiennej cery. Niestety nie jest to takie proste. Jeśli woda pomaga ci osiągnąć piękną, nawilżoną cerę, to znaczy, że nie masz z nią za wielu problemów. Oczywiście, woda jest zdrowa i powinno się ją pić, ale nawilżenie warstw skóry nie jest szczególnie połączone z tym, jak dużo wody pijesz dziennie. No chyba, że jest to ekstremalny przypadek. Ważniejszym dla suchej skóry jest dobrze dobrany krem nawilżający.

       5. Kremy z filtrem zapobiegają dostarczaniu ciału witaminy D,

dlatego powinniśmy odpuszczać sobie SPF od czasu do czasu. Kolejny mit. Skąd to się w ogóle wzięło? Nawet jeśli posmarujesz się kremem z filtrem, twoja skóra produkuje wystarczająco dużą ilość witaminy D.

        6. Witamina C

Po pierwsze, wyciskanie soku z cytryny i wsmarowywanie go sobie w twarz nie równa się produktom stworzonym specjalnie do pielęgnacji cery z witaminą C jako ich głównym składnikiem. Po drugie, witamina C nie powinna szczypać, bo zrobi wam to krzywdę, zamiast pomóc. Istnieją delikatne i irytujące naszą skórę formy witaminy C. Możecie czerpać z niej korzyści, ale polecam być uważnym i zrobić swój research.

        7. Im większy filtr, tym lepiej.

Nie potrzebujecie filtru większego niż 30. Wierzcie mi. Nie 70 (który nawet nie daje wam więcej ochrony) ani nie 50 (który nie daje wam wiele więcej ochrony, jedyne 2%, a to prawie tyle, co nic). Lepiej jest użyć SPF20-30 i powtarzać nakładanie go w ciągu dnia niż kupienie kremu z SPF50.

        8. Da się pozbyć zaskórników dzięki plastrom na wągry lub maseczkom peel-off.

Może na krótki okres czasu, ale nie znam nikogo, którym pomogły one na dłuższą metę. Ważniejsze jest odpowiednie dbanie o cerę.

        9. Dieta nie ma nic wspólnego z trądzikiem.

Tak, wiem, wszyscy mówią, że nie ma żadnego wiarygodnego naukowego dowodu, że cukier lub śmieciowe jedzenie jest powodem niedoskonałości. Nawet niektórzy dermatolodzy! Prawda jest taka, że jest zależność między tym, jak funkcjonuje nasze ciało, a tym, co jemy. Nawet z doświadczenia, znam przynajmniej trzy osoby, których cera się polepszyła, ponieważ wykluczyli nabiał lub inne produkty ze swojej diety.

        10. Alkohol jest zły.

Tylu ludzi widzi alkohol na liście składników danego produktu i myśli “O nie, pewnie zaszkodzi mojej cerze”. Istnieje “zły” alkohol, który może zaszkodzić naszej cerze – alkohol prosty. Ale jest również alkohol pochodzenia roślinnego. Istnieje wiele różnych alkoholi, stworzonych do wielu różnych celów, więc nie powinniśmy zawsze się ich bać. Jednak jeśli produkt zawiera alkohol jako główny składnik, poleciłabym na niego uważać. Większość kosmetyków potrzebuje alkoholu, żeby utrzymać wszystkie składniki razem i żeby mogły wsiąkać w skórę.

Olivia

Share with others!
Continue Reading