Ingredients in beauty products

Ingredients in beauty products

wersja polska 

 

There’s one very important thing about skincare products that a lot of people have problems with – the ingredient list /dramatic music playing in the background/. Trust me, if you read ingridient lists on beauty products and feel like it’s a completely new language – you’re not alone. A lot of people struggle with understanding what a product actually consists of and whether it’s good or bad for their skin. There are a lot of myths going around about how products with long and complicated ingredients names are bad for your skin etc. That is why I decided on starting a series that would help you with understending ingredients in beauty products and recognize at least some of them.

 

Let’s start off with the basics so with the different kinds of ingredients:

  1. Active ingredients
  2. Functional ingredients
  3. Aesthetic modifiers
  4. Claims ingredients

 

1. Active ingredients

In skin care products, active ingredients play the main role. They are the ones that are responsible for delivering the promised benefits of a certain product. Active ingredients are mainly drugs and have to be approved by FDA (Food and Drug Administration), so that they’re not harmful for us. Active ingredients have influence on the function and structure of our skin. They also have to be used in specified concentration so you never have to worry that there’s too much of them in a product. There can be one or more of them in a product and if not separated from the rest of the ingredients, they figure at the beginning of an ingredient list.

Some examples:

  • Salicylic acid and benzoyl peroxide in acne-fighting products
  • Vitaminc C, E and alpha hydroxy acids (AHAs) in anti-aging products
  • Avobenzone and Octinoxate in sunscreens
2. Functional ingredients

Now, they’re quite tricky. Some people say that functional ingredients are active ingredients. That’s mostly true but not always. Their function often affects the appearence and feel of our skin. Thy’re usually the first ones on the ingredients list as well. But for an ingredient to be functional, it has to be in a minimal concentration that makes it efficient for our skin. For example salicylic acid. It fights acne but when it’s in a concentration lower than the minimum that makes a difference on our skin, it becomes an aesthetic modifier or a claims ingridient. Here’s when it becomes difficult. How would you know the concentration of a certain ingredient in a product? Well, you wouldn’t. But! There are some ingredients, like Tetrasoda EDTA, that would never be used in a higher concentration than 1%. So everything below doesn’t really matter because it won’t really affect your skin.

Some examples:

  • Polymers and emollients in moisturizers
  • Oils in skin lotions
  • Detergents in body washes
3. Aesthetic modifiers

These ones make the delivery of active/functional ingredients to our skin easier. Active ingredients are often used in the lowest possible concentrantion that makes them work, that’s why there has to be something to help them with it. They change the thickness and texture of a product. They’re often emulsifiers to help water and oil mix together or pH adjusters, such as Glycolic Acid or Chloride. They can also be perservatives (parabens) but I think that requires a whole new post. Fragnance and colorants are considered aesthetic modifiers as well.

Some examples:

  • Water in most products
  • Alcohol in many products
  • Talc in blush and eyeshadows
4. Claims ingredients

To be honest, they most likely won’t make that much of a difference in your skin. They’re used to make a product look more appealing (like jojoba oil) and are usually used in very low concentrations. They’re the least improtant ingredients and thus are listed at the very end of the ingredients list, together with fragnance and colorants.

Olivia

 

Jest jedna bardzo ważna rzecz, jeśli chodzi o produkty do pielęgnacji skóry, z którą wielu ludzi ma problem – skład. Jeśli czytacie składy kosmetyków i czujecie się, jakbyście czytali coś w zupełnie nowym języku – nie jesteście sami. Wiele osób ma problem ze zrozumieniem, co właściwie dany produkt zawiera i czy jest to dobre dla naszej cery. Krąży wiele mitów na ten temat, na przykład ten, że jeśli składniki w danym produkcie mają długie i skomplikowane nazwy, to pewnie nie są dobre dla naszej cery. Dlatego właśnie postanowiłam rozpocząć serię, która pomoże wam rozumieć listy składników i rozpoznawać niektóre z nich.

 

Zacznijmy od podstaw, czyli od rodzajów składników (wybaczcie, ale nie znam połowy polskich nazw, więc po prostu zostawię je tak jak są, ważne, żebyście zrozumieli ideę):

  1. Substancje aktywne
  2. Functional ingredients
  3. Substancje pomocnicze
  4. Claims ingredients

 

1. Substancje aktywne

W produktach do pielęgnacji skóry grają one główną rolę. To one są odpowiedzialne za dostarczanie obiecanych korzyści. Substancje aktywne zazwyczaj są rodzajem leków i muszą być zatwierdzone przez odpowiednią instytucję (jak FDA), aby mieć pewność, że nie są dla nas szkodliwe. Mają wpływ na funkcjonowanie i strukturę naszej cery. Muszą być również użyte w odpowiednich koncentracjach, dlatego nie musicie się martwić, że w jakimś produkcie jest czegoś za dużo. Może ich być więcej niż jeden i jeśli nie są oddzielone od reszty składników, znajdują się na ich początku.

Przykłady:

  • Kwas salicylowy i benzoyl peroxide w produktach przeciwtrądzikowych
  • Witamina C, E i alpha hydroxy acids w produktach przeciw starzeniu się
  • Avobenzone i Octinoxate w kremach przeciwsłonecznych
2. Functional ingredients

Tu zaczyna być zamieszanie. Niektórzy twierdzą, że functional ingredients i substancje aktywne to jedno. Nie zawsze. Mają podobną lub taką samą funkcję. W większości wpływają na wygląd i strukturę naszej cery i również są pierwsze w składzie. Żeby jakiś składnik mógł być “funkcjonalny”, musi być zawarty w minimalnej koncentracji, która sprawia, że jest efektywny dla naszej cery. Na przykład kwas salicylowy. Zwalcza trądzik, ale jeśli jego koncentracja jest mniejsza niż minimum, wtedy staje się on substancją pomocniczą lub “a claims ingredient”. Ale jak możecie wiedzieć, jak bardzo dany składnik jest skoncentrowany w produkcie? Nie możecie (chyba że się na tym znacie). Na szczęście są składniki, jak Tetrasoda EDTA, które nigdy nie są skoncentrowane bardziej niż w 1%, więc tak naprawdę wszystko poniżej takich składników nie robi większej różnicy w naszej cerze.

Przykłady:

  • Polimery i emolienty w kremach nawilżających
  • Oleje w balsamach do ciała
  • Detergenty w żelach do mycia ciała
3. Substancje pomocnicze

One pomagają w dostarczaniu substancji aktywnych do naszej skóry. Substancje aktywne często są używane w jak najmniejszej koncentracji, która sprawia, że działają na naszej skórze, dlatego potrzebują czegoś do pomocy. Substancje pomocnicze zmieniają również teksturę produktu. Często są emulsyfantami, które umożliwiają zmieszanie wody z olejem. Mogą być też substancjami, które wyrównują pH naszej skóry, jak Glycolic Acid albo Chloride. Konserwanty (parabeny) również zaliczają się do substancji pomocniczych, ale o tym napiszę osobny post, tak samo jak substancje zapachowe i barwniki.

Przykłady:

  • Woda w większości produktów
  • Alkohol w wielu produktach
  • Talc w różu i cieniach do oczu
4. Claims ingredietns

Tak naprawdę nie robią one zbyt dużej różnicy w produktach. Są używane po to, by produkt wyglądał bardziej zachęcająco dla klienta (patrz: olejek jojoba) i zazwyczaj są dodawane w bardzo małych koncentracjach. Są najmniej ważnymi składnikami i dlatego znajdują się na końcu składu, razem z substancjami zapachowymi i barwnikami.

Olivia 

Share with others!

You may also like

Geef een reactie

Het e-mailadres wordt niet gepubliceerd. Verplichte velden zijn gemarkeerd met *